Stowarzyszenie
Historia 7 D.A.K.
Relacje
Artykuły
Multimedia
Kalendarz

Święto Niepodległości

A A A

Święto Niepodległości w tym roku było dla nas wyjątkowe. Już od wielu dni, przed 11-tym listopada wszystkie media Poznania informowały o obchodach na Placu Wolności, podczas których ma się pojawić armata prawosławna wz.1902.

Były to dla nas wyjątkowy rok. W czerwcu 2011 r. udało nam się po raz pierwszy od sierpnia 1939 r. wnieść i zaprezentować w koszarach na Sołaczu płomień od fanfary 7 Dywizjonu Artylerii Konnej. Tym razem, w te chłodne listopadowe dni armata wz.1902 po raz pierwszy od sierpnia 1939 r. ponownie znalazła się w Poznaniu.

Obchody Święta zorganizował Urząd Wojewódzki, pozostawiając koordynację dioram, sprzętu i rekonstruktorów w rękach GRH 7 DAK. Już od godziny 8:00 rano rozstawialiśmy swój sprzęt na dioramie. Wraz z armatą wz.02 na plac przyjechało działko przeciwpancerne Bofors wz.36, które także zostało nam oddane do dyspozycji na potrzeby pokazów. Na plac dojechała także kopia samochodu pancernego wz.34.

Oficjalne obchody rozpoczęły się po godzinie 11:00. Już wcześniej otworzyliśmy punkt werbunkowy, odwiedzany głównie przez rodziców z dziećmi, w którym za pomocą starych przyborów do pisania wypisywaliśmy legitymacje osobiste. Wypisaliśmy ponad 160 legitymacji. W ramach oficjalnych obchodów, po salwach kompanii WP miała nastąpić honorowa salwa z armaty polowej. Działonowy podał komendy, obsługa sprawnie je wykonała. Wojewoda Pan Piotr Florek już po chwili trzymał sznur w ręce. Po chwili wyczekiwania padło głośne "PAL!", armata podskoczyła, a powietrze rozerwał huk wybuchającego ładunku.

Po zakończeniu oficjalnych obchodów zostaliśmy na Placu Wolności jeszcze wiele godzin. Prowadziliśmy dalej swój punkt werbunkowy, obsługa działa ćwiczyła działoczyny, a zgromadzone dzieci z rodzicami miały okazję załadować i rozładować prawdziwą armatę. Oddaliśmy na placu jeszcze dwa strzały z armaty wz.02 oraz przystąpiliśmy do pokazu działoczynu działka przeciwpancernego Bofors. Część z nas wzięła udział w corocznej, kolorowej paradzie ul. Św. Marcin. Ponadto odbyła się piękna defilada starych samochodów.

Tak wyglądało prawdziwe święto - pełne uśmiechu i radości dzieci, lekcji historii, pytań i odkrywania losów rodzinnych. Niejedna rozmowa rekonstruktorów zgromadzonych na placu kończyła się słowami "Wie Pan, to ja w domu muszę tych zdjęć dziadka poszukać!".

Po godzinie 16:00 zaczęliśmy się pakować. Cieszymy się, że Święto Niepodległości nigdy nie wyglądało w Poznaniu tak dobrze jak w tym roku. Był to idealny przykład jak przemyślane działanie urzędników i współdziałanie z GRH może mieć bardzo pozytywne rezultaty. Już dawno takie tłumy ludzi nie odwiedziły oficjalnych obchodów. A to wszystko przez tą piękną armatę...

Mam nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli zaprezentować pierwsze efekty prac nad własną armatą wz.02/26, które już się rozpoczęły.

Paweł Janicki

 

 

Tagi: